sobota, 31 grudnia 2011

Z okazji nowego roku miało byc "She's a lady" Thoma Johnesa(kojarzące mi się z las vegas parano). Ale, że jutro obudzicie się na kacu więc postanowiłem dać cos na pocieszenie.




Blixa Bargeld - Somewhere Over The Rainbow

Pocztówka z życzeniami noworocznymi dla Tomka Reichelta z Apostazji, ekipy Kolorowych zeszytów i wszystkich innych którzy muszą (a raczej chcą, bo nie muszą) ze mną wytrzymywać. No i rzecz jasna dla czytelników obu blogów.

sobota, 24 grudnia 2011

Blood Axis - Lord of Ages

Tradycyjnie już. Wszystkiego najlepszego z okazji dnia narodzin Mitry.

piątek, 23 grudnia 2011

Dystopia - Stress Builds Character

Dziś coś mocniejszego. Wydaje mi się, że to bardzo odpowiednia piosenka przed świętami.



ps. basy na maksa podkręćcie

czwartek, 22 grudnia 2011

Conker's Bad Fur Day - The Great Mighty Poo

Piosenka z totalnie jebniętej gry na N64 - Conker's Bad Fur Day . ( Tu jeszcze nieprzeciętny opening --> klik)

Woven Hand - Oil on panel

Chyba przedwczoraj wpadła do mojego playera nowa EPka Woven Hand. Znajduje się na niej między innymi ta oszczędna reinterpretacja "Oil on panel". Jak tego słucham to wydaje mi się, że ta piosenka podobała by mi się nawet gdyby była grana na pudełku po butach.

wtorek, 20 grudnia 2011

Iron Horse - Ain't Talkin' 'Bout Love

Nie jestem w stanie słuchać Van Halen. Ale to poniżej jest najlepszym dowodem na to, że pisali nieprzeciętnie dobre piosenki.


poniedziałek, 19 grudnia 2011

This Immortal Coil - Tattoed Man




Wcześniej było już The dark age of love w wykonaniu tej Pani. Właśnie sobie cały ten tribut przypominam.

czwartek, 15 grudnia 2011

Death in June - Of Runes and Men

Jedna z moich ulubionych piosenek w ogóle. Jak bym miał wybrać przypisaną mi piosenkę ( soundtrack dla mojej osoby) to była by to właśnie "Of Runes and Men".

Wychodzę.




A tu na zapas wersja z Bolonii :

wtorek, 13 grudnia 2011

Matt Elliott - Dust Flesh and Bones

Jeszcze raz Elliott z nowej płyty. Już przepadłem i tylko tego teraz słucham. Za chwilę zakładam słuchawki i wychodzę z nim na spacer. Powtórzę się - tegoroczny must have.


poniedziałek, 12 grudnia 2011

Matt Elliott - Oh How We Fell

No jedna z obowiązkowych płyt w tym roku (słucham jej dopiero od kilku dni ale może i jedna z lepszych A.D. 2011).



Tu jeszcze zerknijcie -- >klik

środa, 7 grudnia 2011

Nick Cave - To Be By Your Side

Moja dziewczyna wyjechała na kilka dni do rodziców... nie lubię gdy znika na dłużej. Zawsze sobie myślę, że gdy pojedzie to będę miał więcej czasu żeby porobić różne rzeczy: ochlać się jak świnia, pisać całe noce, obejrzeć filmy których ona nie może znieść (skończyć "Inside" np), żywic się tylko kaszanką i Cuba Libre (i nikt mi nie będzie dogryzał że to pedalski drink!). A ostatecznie wychodzi tak, że nie mogę sobie znaleźć miejsca i na niczym konkretnym skupić. Trudno mi się bez niej zasypia i pracuje jeszcze gorzej. Tęsknie po prostu...


poniedziałek, 5 grudnia 2011

Jacek Bończyk - Pomarańcze i mandarynki


Lata świetlne tego nie widziałem. Niedawno ktoś wrzucił na YT. Znakomite wykonanie.

niedziela, 4 grudnia 2011

Kazuki Tomokawa - A Take Away Show

Dziś mały dokumencik w którym jednak znajdziecie też kilka piosenek Tomokawy. A o 23:15 na TVP kultura będziecie mogli zobaczyć inny ciekawy dokument : The Ballad of Genesis and Lady Jaye. Zachęcam.






piątek, 2 grudnia 2011

środa, 30 listopada 2011

poniedziałek, 28 listopada 2011

16 Horsepower - Hutterite Mile

Hutterite Mile już kiedyś było (klik). Tym razem wersja z fanworkiem zrobionym z truposza.

środa, 23 listopada 2011

Death in June - Rose Clouds of Holocaust

Jak pewnie wiecie wujek Douglas szwenda się ostatnio po mateczce Europie. Mało brakowało, a ominąłby nasze urocze landy. Na szczęście Piotr Kościanowski (niegdysiejszy współtwórca festiwalu Soundwave) wziął sprawy w swoje ręce. Rozmawiałem z nim ostatnio kilkakrotnie i wiem, że poświęcił temu wiele czasu i energii. Bardzo się cieszę, że ostatecznie dopiął swego. 15 grudnia Death in June zagra w warszawskiej Progresji. Więcej info znajdziecie tu: klik

No cóż. Zaczynamy odliczanie. Setlisty z obecnej trasy wskazują na to, że usłyszę w końcu Rose Clouds of Holocaust na żywo. Pewnie będę płakał jak bóbr.

niedziela, 20 listopada 2011

Scott H.Biram - Still Drunk, Still Crazy, Still Blue

Usłyszałem tę piosnkę w serialu Sons of Anarchy. Myślałem, że to jakiś klasyk country którego nie znam, bo brzmiało jak rzecz nagrana, nie przymierzając, z 60 lat temu. Pogooglałem i okazało się, że to współczesna kompozycja. Mimo to brzmi niesamowicie autentycznie, nie jak rzecz stylizowana. Zero w tym kiczu, czy jakiejś pozy, która cechuje nieraz alt country. Znakomite po prostu.

piątek, 18 listopada 2011

Fern Knight - Awake, Angel Snake

Z dedykacją dla największego twórcy w historii komiksu. Dziś Alan Moore obchodzi urodziny. May Your Spirit Live Forever!

środa, 16 listopada 2011

poniedziałek, 14 listopada 2011

Amebix - Monolith i Nobodys Driving

Nie podoba mi się rozłączenie tych tracków. Słuchajcie jeden za drugim.



niedziela, 13 listopada 2011

Motörhead - Ace of Spades (Acoustic)

Wczoraj nie było piosenki bo zapiłem pałę...



Swoją to wresja nagrana do reklamy browaru klik

piątek, 4 listopada 2011

środa, 2 listopada 2011

Johnny Cash - I Hung My Head

W pewnym sensie znów gościmy Stinga:) . Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale on to wykonywał w oryginale... a tu znajdziecie rzekomo ostatni wywiad z Cashem klik.


poniedziałek, 31 października 2011

Motorhead - Hellraiser

Chciałbym kiedyś usłyszec przyzwoicie zrobioną wersje country...

niedziela, 30 października 2011

poniedziałek, 24 października 2011

Tom Waits - Chicago

Tak sie zaczyna najnowszy album Toma Waitsa. Zapewne spędzę z nim najbliższe dni...

Townes Van Zandt - Lungs

Piosenki nie było bo ostatnimi dniami w domu byłem tylko gościem. Obiecuję to nadrobić w ciągu tygodnia.


środa, 19 października 2011

Recoil - Backslider

Jak by kto był ciekaw - śpiewa Joe Richardson którego na co dzień można usłyszeć w The Joe Richardson Express.

środa, 12 października 2011

Forseti + Douglas P. - Black Jena

Coś się Mosfilmowi najwyraźniej odwidziało bo dziś odkryłem, że odblokowali mój upload. Fullscreen poproszę! Miłego słuchania i oglądania.

czwartek, 6 października 2011

Streetlight Manifesto - Would You Be Impressed?

Wiem że pasuje do tego bloga jeszcze mniej niż gangsta rap, ale ubóstwiam tę piosenkę i teledysk.


wtorek, 4 października 2011

sobota, 1 października 2011

GZA - Liquid Swords

Niczego innego ostatnio nie słucham. Może nie jest to tak dobra płyta jak sugeruje umieszczanie jej na wszelkich topach, ale jeśli ktoś lubi old schoolowy hip hop z lat 90tych to musi ją mieć zaliczoną.


piątek, 30 września 2011

Man's Gin - Smiling Dogs




Z niewątpliwie sympatyczną muzyką blackmetalowego duetu Cobalt zetknąłem się już jakiś czas temu, zwabiony gościnnym udziałem Jarboe, ale nie była to rzecz która miała szanse zatrzymać się dłużej w moim playerze. Gdy odkryłem, że słuchany przeze mnie od dłuższego czasu Man's Gin w prostej linii wywodzi się z Cobalt, byłem zdziwiony - ale ostatecznie, gdy porównamy obie płyty i przemyślimy jedną w kontekście drugiej, dojdziemy do wniosku, że to raczej konsekwentny rozwój i próba szukania innych, ale równie szczerych środków wyrazu. Nie będę oszukiwał - mi akurat bardziej odpowiada stylistyka Man's Gin, która mieści się gdzieś pomiędzy grunge a alt country. Pierwsza część płyty przynosi mocne skojarzenia z Alice in Chains, Mad Season i Laneganem, a druga odrobinę bardziej przypomina shouthern rock. Urocza mieszanka heroiny i taniej whisky.

- z notatników

wtorek, 20 września 2011

Of The Wand & The Moon - Sunspot

Świerze. Dziś dopadłem i dopiero raz zdążyłem przesłuchać. Od tego utworu zaczyna się płyta.

piątek, 16 września 2011

Townes Van Zandt - St. John The Gambler

Steve Earle powiedział kiedyś o nim : "the best songwriter in the whole world and I'll stand on Bob Dylan's coffee table in my cowboy boots and say that. ". Jeszcze mam sporo jego płyt do przesłuchania i nastawiam się na to, że będą wśród nich zdecydowanie słabsze, ale Our Mother the Mountain skłania mnie w stronę podobnej opinii. Tyle, że ja w połowie września dalej chodzę w sandałach.



Wczoraj nie było piosenki, bo zmęczony otworzyłem piwo i znowu niespodziewanie zasnąłem z nim w ręku. Przepraszam.

piątek, 9 września 2011

House Of Pain - Fed Up

Kurwa mać! Nie zdążyliśmy na autobus do Wrocławia, a tym samym nie zdążyłem na koncert Greenwooda (na wejściówkach pisze, że nie wpuszczają po rozpoczęciu). Szczerze powiedziawszy, dziś wszystko robiłem biegiem, żeby wyrobić na ten koncert i czuję się wykończony psychicznie i fizycznie.


czwartek, 8 września 2011

Kentin Jivek - Le Diable Amoureux




Ostatnio dostałem z Apostazji spory pakiet płyt. Między nimi znalazłem niepozorny CD-r do którego załączony był list z prośba o recenzje i wyrażoną nadzieją, że dzięki niej uda się może autorowi zagrać w Polsce jakiś koncert. Zaintrygowany wsadziłem płytę do odtwarzacza poza kolejką i zostałem oczarowany od pierwszych dźwięków. W notce Kentin zaznaczył że to jego 5 (słownie piąty! ) album. Kompletnie nie rozumiem czemu do tej pory artysta nie osiągnął "sukcesu" na neofolkowej scenie, tak samo jak nie rozumiem dlaczego na discogs widnieje tylko jedna pozycja firmowana jego nazwiskiem - ale postaram się zdobyć trochę więcej jego płyt i zrobic co w mojej mocy by rozpropagować jego muzykę. (...)

- z moich notatników. fragment recenzji.


sobota, 3 września 2011

Kazuki Tomokawa - Kigi wa Haru

5:08. Siłą rzeczy to będzie wpis z syklu Kończę właśnie recenzję Trzech Palców i co by odpędzić senność popierdalam kawę na przemian z Tomokawą. Pozdrawiam wszystkich którzy też nie śpią!

czwartek, 1 września 2011

Death Grips - Beware

Wyjątkowo daję znów ten sam kawałek, bo trafiłem na oficjalny klip. Co by przestojów nie było, przed snem jeszcze dorzucę jakąś piosenkę.

wtorek, 30 sierpnia 2011

Robert Johnson - Me and the Devil Blues





"Nie będę więcej używał gitary przy nagrywaniu płyt Burzum.
Gitara to murzyński instrument." - Varg Vikernes


Wiadomo o nim niewiele - nawet to, gdzie dokładnie został pochowany pozostaje zagadką. Nazywany jest pierwszym i największym poetą bluesa. Romantyczne plotki o tym, że na rozstaju dróg sprzedał duszę diabłu, rozsiewał ponoć sam - marketing przypominający zabiegi Charlesa Bukowskiego i wielu mniej fajnych współczesnych celebrytów - a dziś wiemy już, że tak naprawdę uczył się gry na gitarze od znakomitego deltowca Charleya Pattona. Najwięcej o Johnsonie mówi nam po latach jego twórczość. Analizując tematy, które poruszał możemy szukać analogii w wizerunkach ponurych songwriterów pokroju Nicka Cave'a - dla którego zresztą wczesny blues, wczesny folk zdaje się być bardzo ważnym źródłem inspiracji. Niemniej, mimo, że to zapewne tematyka jego tekstów - diabeł, wieczna włóczęga, kobiety, picie - w kluczowych momentach przysporzyła mu największej popularności i przypieczętowała siłę jego mitu, to tak naprawdę współcześnie ceni się go najbardziej jako wirtuoza gitary. Jego gra od wielu dekad niezmiennie wpływa na zastępy gitarzystów w różnych częściach świata. (...)

Fragment mojego artykułu Ja i Diabeł - czyli słów kilka z okazji roku johnsonowskiego, który wraz z kilkoma innymi moimi tekstami okołomuzycznymi ukaże się w najbliższym numerze Ulvhel. Więcej szczegółów wkrótce.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Jacek Bończyk - Autoportret Witkacego




Patrzę na świat z nawyku
Więc to nie od narkotyków
Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
Wstałem właśnie od stołu
Więc to nie z mozołu
Mam zaciśnięte wargi zgłodniałych Mongołów

Słucham nie słów lecz dźwięków
Więc nie z myśli fermentu
Mam odstające uszy naiwnych konfidentów
Wszędzie węszę bandytów
Więc nie dla kolorytu
Mam typowy cień nosa skrzywdzonych Semitów

Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu

Dosyć sztywną mam szyję
I dlatego wciąż żyję
Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie

Wrażliwym jest jak membrana
Zatem w wieczór i z rana
Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana
Zagłady świata się boję
Więc dla poprawy nastroju
Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju

Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę
Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę
Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego
Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego

Jacek Kaczmarski
1980

niedziela, 28 sierpnia 2011

Johnny Cash - God's Gonna Cut You Down

Z dedykacją. Ci którym ją dedykuje dobrze wiedzą kim są.




"Na wakacjach sporo słuchałem ostatniej płyty z antologii "American" ... Pamiętam że gdy wyszła to nie została w moim playerze na długo - no nie ma rady, nie dostaje jakością do innych części tej znakomitej serii. Ale teraz, gdy porządnie się jej osłuchałem to muszę przyznać, że to dalej znakomity materiał. Największe wrażenie robią interpretowane przez Casha pieśni religijne z tradycyjnym "God's Gonna Cut You Down" na czele . (...)"

- z mojego notatnika

piątek, 26 sierpnia 2011

Nat King Cole - Route 66

Ja dopiero właściwie dochodzę do siebie. Czuje się jak bym dalej był w drodze.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Yugopolis2 & Maciej Maleńczuk- Ostatnia nocka

No i okazało się, że nie dotarłem wcale do komputera... ale może to i dobrze. Naprawdę nabrałem sił i odpocząłem od codzienności. Czego słuchałem na wywczasie? To będę może zdradzał po trochu... na razie coś, co w ciągu wielogodzinnej podróży stopem - w czasie której jakaś gówniana ESKa leciała - było jedyną rzeczą, która w jakikolwiek sposób otarła się o moje gusta muzyczne . Po tym kawałku jestem pewien, że posłucham całego nowego Yugopolis.


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Johnny Cash - The Highwayman

Jutro ruszam stopem w stronę białoruskiej granicy... do domu wrócę najwcześniej za tydzień. Postaram się jakoś dotrzeć do kompa co jakiś czas - ale na regularne, codzienne wpisy bym nie liczył.


piątek, 12 sierpnia 2011

Londinium SPQR - Europa - Long Live Death!

Cholera, wczoraj nie było piosenki bo wypiłem szklankę wina i nawet nie spostrzegłem gdy mnie zmorzyło. No nic... postaram się to jakoś nadrobić.

Zabawna piosenka ze znakomitego tributu Codreanu - Eine Erinnerung An Den Kampf :




czwartek, 11 sierpnia 2011

Forseti / di6 - Black Jena

Ledwie co upnąłem to momentalnie dostałem maila że to własność Mosfilmu. I tak nie wiem jak zdjąć... proszę oglądać puki jest okazja!

wtorek, 9 sierpnia 2011

Jim Carrey - Don't You Want Somebody to Love

Dziś mam urodziny. Od bardzo dawna planowałem dać z tej okazji jedną z moich ulubionych neofolkowych piosenek "Black Jena" połączoną z fanworkiem wykonanym z fragmentów filmu "Andriej Rublow". Niestety nie mogę bo jakiś chuj z Mosfilmu kilka dni temu zgłosiły naruszenie praw autorskich i ten niesamowity teledysk najzwyczajniej przestał istnieć... jestem zdruzgotany i przerażony ślepotą dyktowaną tylko korzyściami finansowymi. Zresztą jakimi korzyściami? W jaki sposób fanworkowy teledysk mógł komukolwiek szkodzić?

No cóż... jak teraz myślę to może było by to trochę zbyt melancholijne na mój dzisiejszy nastrój, więc zamiast tego aplikuje fragment jednej z moich ulubionych głupich komedii:




ps. acz ten film akurat na tle innych "głupich komedii" nie jest wcale taki głupi.

sobota, 6 sierpnia 2011

Current 93 - Aleph Is the Butterfly Net

Przerwa mogła spokojnie trwać dzień krócej ale ze względu na to że nie ruszałem się dziś z wyra to się nawet nie zorientowałem kiedy wybiła 12... Dostałem już kilka maili z pytaniem jak było na Currencie ? Wszystkich zbywam mówiąc całkiem OK. No poczekajcie chwile. Na razie więcej nie powiem. Relacja się pisze.

Chwilowo musi wam starczyć to kiepskiej jakości nagranie które znalazłem na YT:


poniedziałek, 1 sierpnia 2011

niedziela, 31 lipca 2011

Sacred Harp Singers - Idumæa

Wersji Idumæa było już na blogu sporo (kilk). Dziś akurat trafiłem na taką, wykonywaną przez indiański chór a, że obiecałem też wrócić do tego tematu....


Pet Shop Boys - It's A Sin

Wczoraj nie było piosenki bo wylądowałem w Breslau na nieprzewidzianej imprezie... Uprzedzam pytania - tak. Tak, było całkiem podobnie jak na załączonym fragmencie filmowym. Dotarłem nawet pod płot za którym grał Grinderman... to było bardzo smutne i niezwykle frustrujące przeżycie.



czwartek, 28 lipca 2011

Mark Lanegan - Hit The City

Dziś zdobyłem nowe sandały, więc im dedykuję tę piosenkę ... płyńcie po morzach i oceanach...

poniedziałek, 25 lipca 2011

Queens of the Stone Age - Song for the Dead

Jak to mój kolega kiedyś powiedział nt tego lajvu : brzmią tutaj jak jebany Slayer...


niedziela, 24 lipca 2011

piątek, 15 lipca 2011

czwartek, 14 lipca 2011

Iron And Wine 4AD Session

Dziś znowu kilka piosenek na raz... Świeżutka rzecz. Przyszła dziś z niusleterem z 4AD.

środa, 13 lipca 2011

David Bowie - Bring Me The Disco King (Lohner Mix)

Wolę wersje albumową. Ale do tej, też skądinąd bardzo dobrej(znakomici goście), ktoś dorobił jeden z fajniejszych fanworków ever.



sobota, 9 lipca 2011

Kyuss - molten universe

Kolejny znakomity fanwork zrobiony pod muzykę Kyussa. Zdaje się że punktem wyjścia dla autora był uprzednio dawany prze zemnie klip do Space Cadet (klik).


czwartek, 7 lipca 2011

niedziela, 3 lipca 2011

Kyuss - Space Cadet

Chciałem Kyussem przepędzić deszcz, ale Space Cadet, piosenka którą dobrałem ze względu na znakomity fanwork, okazuje się nie być taka słoneczna... no cóż. Usiądźcie wygodnie i dajcie fullskrin.

sobota, 2 lipca 2011

Death in June - Of Runes and Men

Czerwiec się skończył, a wujka Douglasa jednak niewiele było... spróbuję przynajmniej symbolicznie nadrobić. Kiedyś powiedziałbym, że to moja ulubiona piosenka Death in June, ale dziś, po tylu latach nieustannego słuchania tego projektu, trudno byłoby mi zdecydować... w każdym razie Brown Book - płyta, z której pochodzi owa piosenka, to dalej moja ulubiona płyta Di6. Acz mówię o oryginalnej wersji... nie tej po współczesnym masteringu.


piątek, 1 lipca 2011

Modest Mouse - Bukowski

Można tę piosenkę lubić, albo nie... no ale fanwork jest znakomity. Poświęćcie mu chwile.

środa, 29 czerwca 2011

Lord Invader - My Intention is War

Kiedyś prawiłem że gangsta rap to black metal czarnych... Jakże się myliłem.




wtorek, 28 czerwca 2011

piątek, 24 czerwca 2011

Bonnie 'Prince' Billy - I See a Darkness


Dziś goszczę dawno nie widzianego przyjaciela, więc jeśli jutro nie będzie piosenki to znaczy, że mam kaca i odsypiam...



Miłego weekendu!

niedziela, 19 czerwca 2011

poniedziałek, 13 czerwca 2011

piątek, 10 czerwca 2011

wtorek, 7 czerwca 2011

Klashnekoff - Blood

Ze składanki Plague Songs złożonej pod sztandarem 4AD. Wcześniej był z niej Walker (klik)

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Vatican's Children - Satan

Wynagradzam małą przerwę sprzedając wam prawdziwą perełkę. Tak zaczyna się jedna z najlepszych płyt w historii mrocznego undergroundu...

niedziela, 5 czerwca 2011

Salon Niezależnych - Nie Męcz Mnie

No i wczoraj znowu zapomniałem coś dać... obiecuje że nadrobię to w tygodniu.

piątek, 3 czerwca 2011

Jackson C. Frank - Carnival

Wspominałem o nim ostatnio w kontekście Nicka Drake. Mam jeszcze kilka niezwykle pięknych piosenek Jacksona C. Franka w zanadrzu... oto jedna z nich:

czwartek, 2 czerwca 2011

Jimmie Rodgers - Gamblin Bar Room Blues 2

Jakiś czas temu, przy okazji In the Jailhouse Now mówiłem że słucham go sporo. Ale to co słyszeliście było dalekie od jego najlepszych rzeczy ... przed wami Jimmie Rodgers ze swej najlepszej strony:

środa, 1 czerwca 2011

Nick Drake- Way To Blue

Uff ciężki dzień za mną. Właśnie się kładę więc w sumie piosenka na zapas - na jutro. Przed snem przeczytam jeszcze rozdział Blankets... Miłego dnia dziecka. Nie zabijajcie dziecka w sobie... to ważne. Przynajmniej dla mnie. I nie mówię tego tylko w kontekście odbioru "sztuki".






Drake to jeden z moich ulubionych artystów. Jeśli czyta mnie jakiś inny miłośnik Nicka to pozdrawiam i polecam . Chciałbym dać jego piosenkę Just Like Anything ale niestety już ją na songs wykorzystałem...

niedziela, 29 maja 2011

The Clap - Goodwill TVs

Teledysk zmontowany z Suteneko Tora-chan (1947)... jak zespół sam coś takiego robi to chyba nie jest już "fanwork"? No ale... uznajmy że to fanwork w kontekście twórcy filmu - Kenzo Masaoka.


sobota, 28 maja 2011

Woven Hand

Dziś znowu okazjonalnie kilka piosenek za jednym zamachem. Cykl Tiny Desk Concert to fajna rzecz. Dawałem już jakiś czas temu Callahana (klik).


piątek, 27 maja 2011

czwartek, 26 maja 2011

Andrew King - Wotan Rains on a Plutocrat Parade

Znakomita interpretacja Wotan Rains On a Plutocrat Parade. Sygnowany jako Second Amendme (druga poprawka - tak?) ale nie trudno zauważyć że to poprostu wyje Andrew King (klik) ...



środa, 25 maja 2011

David E. Williams - Summer Wasn't Made for you and Me

Dziś miała być piosenka Legends of the SS Davida E. Williamsa... ledwie parę dni temu słuchałem ją na YT ale wygląda na to że ktoś ją usunął... smutna sprawa. Poprawność polityczna to... Ok. Chuj. nie ważne. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... Powoli zaczynają się upały i zaczynają mnie wkurwiać. Z tej okazji: Summer Wasn't Made for you and Me .


niedziela, 22 maja 2011

sobota, 21 maja 2011

David E. Williams - Wotan Rains On a Plutocrat Parade

Jest okazja więc pozwolę sobie nadrobić dzień który mi zjadło. Jedna z moich ulubionych piosenek. Z dedykacją dla Larsa Von Triera (kontekst -> klik).




Jimmie Rodgers - In the Jailhouse Now



Słucham ostatnio sporo Rodgersa, jednak In the Jailhouse Now wolę w wersji Pinka Andersona i ona miała się tu pierwotnie znaleźć - niestety nie znalazłem jej na YT.

piątek, 20 maja 2011

Lord Executor - Seven skeletons found in the yard

Nie, nie, nie. To nie to o czym myślicie gdy widzicie nazwę kapeli i tytuł utworu. To żaden black, żaden thrash metal... Lord Executor to zespół z pierwszej połowy XX wieku wykonujący karaibski, proto reggaeowy* folk - calypso.



*podobnie jak mento--> klik


czwartek, 19 maja 2011

Harvey Keitel - Suspicious Minds

Zdaje się, że przez bezsenność/rozregulowanie snu gdzieś mi jeden dzień wjebało. Czuje się fatalnie, a zaraz muszę siąść do pisania, więc kontynuuję muzyczną odmułę...

Nie jestem wielkim fanem Króla, ani tym bardziej wielkim fanem Disneja (bo o ile dobrze pamiętam Finding Graceland to produkcja z tego studia) ale warto zobaczyć ten film ze względu na Kajtela. Zresztą, popatrzcie sami:


środa, 18 maja 2011

Sisters Of Mercy - This Corrosion

Z syklu : areobik, kawa, ja. Nic mnie nie odmula tak jak Dyskorożyn. Jak to słyszę to zakładam se takie szpanerskie okulary, wymachuje rurą od odkurzacza i tanecznym krokiem przemierzam mieszkanie ...



Wcześniej dawałem znakomity cover w wykonaniu Lambchop -- > klik.

wtorek, 17 maja 2011

Tyler The Creator - Yonkers

Najciekawsza hiphopowa płyta roku? Nie mnie o tym sądzić, niemniej wideo znakomite.


niedziela, 15 maja 2011

Bad Copy - Mirko i Slavko ft Boshko Buha

W kontekście dzisiejszego wpisu na Arkham : klik .

Weedeater - Jason... The Dragon

Zaległy kawałek za wczoraj. Niedawno byli we Wrocławiu. Niestety z barku kasy ja odpuściłem. Żałuję - świetną płytę ostatnio nagrali.

piątek, 13 maja 2011

czwartek, 12 maja 2011

Scott Walker - Farmer In The City

Trochę w kontekście wczorajszego utworu. Walker interpretuje wiersz Pasoliniego. Z mojej ulubionej płyty w jego dorobku - Tilt.



Kolejny znakomity Fanowork! Jeden z najlepszych amatorskich (widać po montażu) klipów jakie widziałem.

środa, 11 maja 2011

John Cale - Do Not Go Gentle Into That Good Night

John Cale śpiewa wiersz Dylana Thomasa z towarzyszeniem orkiestry i chóru chłopięcego.



Z bardzo często ostatnio słuchanej przeze mnie płyty "Words For The Dying". Polecam.

poniedziałek, 9 maja 2011

Bill Callahan

Kontynuuje wątek Callahana. Dziś nietypowo bo kilka piosenek na raz. Bardzo fajny kameralny koncert z cyklu Tiny Desk Concert :





Każdemu komu się spodoba polecam wydany w tamtym roku dwu płytowy album koncertowy Rough Travel For A Rare Thing (fragment: klik).

piątek, 6 maja 2011

Death in June - Kapitulation

Nie przepadam za płytą Operation Hummingbird ale ten jej fragment zrywa hełmy.


czwartek, 5 maja 2011

sobota, 30 kwietnia 2011

środa, 27 kwietnia 2011

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

środa, 20 kwietnia 2011

Burning Spear - Slavery Days

Przez wizytę znajomego przegapiłem wczoraj wpis. Na śmierć zapomniałem. Bardzo przepraszam!

Burning Spear. Płyty Marcus Garvey/Garvey's Ghost(wydane chyba razem) pojawiają się ostatnio dośc często w moim playerze.


poniedziałek, 18 kwietnia 2011