Chodzę ostatnio wieczorami po Arkham i słucham nowej płyty Paula Cary. Jest całkiem w porządku, ale nie umywa się do poprzedniej, dlatego Wam zalecam sięgniecie po starszy album.
Śmigam na pchli targ. W słuchawkach mam soundtrack z Dragon Quest 8. Nie grałem jeszcze w tę grę, ale odkąd usłyszałem ten temat muzyczny to wiem że kiedyś zagram. Jestem w nim absolutnie zakochany.
Słuchaliście już nowego Wovenhand? Właśnie odpalam tę płytę po raz trzeci. Nie kupuję jej jak na razie. Jest bardzo rockowa a nie tego obecnie szukam w muzyce. Pobrzmiewa tu sporo Joy Division i to akurat jest element który mi się podoba... ale jednak nie tego oczekiwałem od Edwardsa. Jak na razie finałowy utwór zapadł mi najbardziej w pamięć: