czwartek, 8 września 2011

Kentin Jivek - Le Diable Amoureux




Ostatnio dostałem z Apostazji spory pakiet płyt. Między nimi znalazłem niepozorny CD-r do którego załączony był list z prośba o recenzje i wyrażoną nadzieją, że dzięki niej uda się może autorowi zagrać w Polsce jakiś koncert. Zaintrygowany wsadziłem płytę do odtwarzacza poza kolejką i zostałem oczarowany od pierwszych dźwięków. W notce Kentin zaznaczył że to jego 5 (słownie piąty! ) album. Kompletnie nie rozumiem czemu do tej pory artysta nie osiągnął "sukcesu" na neofolkowej scenie, tak samo jak nie rozumiem dlaczego na discogs widnieje tylko jedna pozycja firmowana jego nazwiskiem - ale postaram się zdobyć trochę więcej jego płyt i zrobic co w mojej mocy by rozpropagować jego muzykę. (...)

- z moich notatników. fragment recenzji.


poniedziałek, 5 września 2011

sobota, 3 września 2011

Kazuki Tomokawa - Kigi wa Haru

5:08. Siłą rzeczy to będzie wpis z syklu Kończę właśnie recenzję Trzech Palców i co by odpędzić senność popierdalam kawę na przemian z Tomokawą. Pozdrawiam wszystkich którzy też nie śpią!

czwartek, 1 września 2011

Death Grips - Beware

Wyjątkowo daję znów ten sam kawałek, bo trafiłem na oficjalny klip. Co by przestojów nie było, przed snem jeszcze dorzucę jakąś piosenkę.